Kto był nad brzegiem, ten wie, że to nie był zwykły dzień. W powietrzu czuć było nie tylko świeżą bryzę, ale przede wszystkim ogromną radość. Widok floty gotowej do wyjścia z portu, dzwonienie szekli o maszty i ten charakterystyczny szelest pracującego żagla.
Jezioro Klasztorne Duże to dla nas coś więcej niż tylko akwen. To miejsce, gdzie wielu z nas stawiało pierwsze kroki, uczyło się, co to jest nawietrzna i jak nie „złapać” niekontrolowanego zwrotu przez rufę. Powrót żeglarstwa w to miejsce to powrót do pięknej tradycji, którą teraz będziemy pisać na nowo.



